RSS
środa, 11 lipca 2012
Miałem nie pisać o fakturach, tzn ciastkach a w zasadzie słodkich bułeczkach z ciasta półfrancuskiego, bo gdzieś już na jakimś blogu go wyczytałem i nie chciałem powtarzać. Jednak był to tak ważny element mojego wyjazdu że nie mogę go pominąć. Nie będę już więc pisał że śniadanie w Argentynie to nie parówka ani jajecznica, tylko filiżanka kawy i właśnie faktura, napiszę co mnie tak urzekło w tych słodkościach. A jeszcze wcześniej dodam że tak w ogóle to nigdy wcześniej nie przepadałem za słodkim, niestety albo stety jedna Argentynka zmieniła moje przyzwyczajenia i teraz od czasu do czasu mam ochotę zjeść coś słodkiego choć wcześniej nie znałem tego uczucia. Stąd też od czau do czasu moje myśli biegną w kierunku półek z fakturami w Anonimie (taka biedronka argentynska), a jescze bardziej pastelitos, które poznałem pod koniec wyjazdu a w których się zakochałem. No dobra co więc jest w nich takiego że nagle zapragnąłem je jeść. Przede wszystkim są dobre i tanie, jak mało rzeczy w Argentynie. Bułeczka z kruchego ciasta, z jakimś dżemikiem, najczęściej z pigwy, albo z dulce de leche, polana lukrem i czekoladą, wielkości połowy naszej drożdżówki kosztowała w anonimie jedyne 1.2 peso. W dodatku wybór był jak na warunki argentyńskie ogromny. Można więc było folgować swoim nowo nabytym słabościom prawie bezkarnie i nie czyniąc spustoszenia w portfelu. Pastelitos rzadko występowały w Anonimie, odkryłem je dość późno bo dopiero po dwóch miesiącach pobytu w jakiejś piekarni. Jest to ciężkie ciastko z wielu warstw, najprawdopodobniej smażone w głębokim tłuszczu i równie często tym tłuszczem ociekające :). Prawdę powiedziawszy dziwnie się na mnie czasem patrzono jak je zajadałem z kawą. Dobrze że nie widzą jak popijam kawą jajecznicę na boczku.
21:41, olekpieta
Link Komentarze (3) »
O Blogu - Nie chcę żeby był to kolejny opis wycieczki albo relacja z podróży. Tym razem czas i chronologia zwiedzania będą miały mniejsze znaczenie. Chcę pokazać głównie zdjęcia, piękno ale czasem też brzydotę tego surowego kraju.

Argentyna-podstawowe informacje:
Powierzchnia:2 766890
-9x więcej niż Polska.
Liczba ludności: ok.42 miliony
-Polska ok.38 milionów.
Czas: -4zimą -5latem w stosunku do Polski
Waluta: Peso arg. ARS
10 peso=ok.8złotych
Ceny: Jescze niedawno zbliżone do polskich ale z powodu inflacji kraj ten wydawał mi się drogi.
Przykładowe ceny:
1kg chleba -8peso
1,5l wody -4-5peso
1kg wołowiny 25-60peso
12empanadas(dla2os) -30peso
stek z ftytkami -od 25peso
noclegi hostele -od 40peso
camping/os 15-35peso
autobusy -ok40peso/100km


TopLista - Wyprawy i Podróże [Turystyka Aktywna]